niedziela, 2 kwietnia 2017

Klasyk na remis!

Benfica Lizbona zremisowała na Estadio Da Luz z FC Porto 1-1. Ten wynik sprawia, że walka o mistrzostwo nadal zostaje w tym samym punkcie. "Orły" mają punkt przewagi nad "Smokami".

W pierwszej połowie dość szybko do głosu doszła ekipa z Lizbony, bo już w szóstej minucie meczu sędzia Carlos Xistra podyktował karnego po faulu Felipe  na Jonasie. Jedenastkę wykorzystał sam poszkodowany, kierując piłkę w środek bramki, kiedy Iker Casillas rzucił się w prawą stronę.

Po tej sytuacji gra się ustabilizowała, żaden z zespołów nie był w stanie stworzyć klarownej sytuacji. W 27. minucie spotkania z rzutu wolnego przymierzył Brahimi, ale piłkę sparował Ederson. Pierwsza połowa minęła w miarę spokojnie, z kilkoma sytuacjami po obu stronach, ale nie groźnych na tyle, że by zagrozić bramce Edersona bądź Casillasa.

Druga połowa zaczęła się od nawałnicy ataków Porto. I taka też została wykorzystana w 49. minucie meczu, kiedy po wielkim zamieszaniu w polu karnym "Orłów", piłkę do bramki naszej drużyny skierował były zawodnik, czyli Maxi Pereira. Po tej sytuacji kilka świetnych okazji miała Benfica. Pierwszą w 67. minucie zmarnował Jonas, który dostał piłkę na środek pola karnego i miał przed sobą do pokonania tylko Casillasa, jednak były zawodnik Realu Madryt obronił ten strzał. Potem szansę miał także Mitroglou, w tym wypadku także opatrzność sprzyjała golkiperowi Porto. Benfica próbowała jeszcze przełamać świetnie dysponowanego dzisiaj Ikera, lecz to się nie udało.

Statystyki z meczututaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz