poniedziałek, 21 grudnia 2015

Złamali długi opór Rio Ave

Benfica Lizbona pokonała u siebie 3:1 Rio Ave w spotkaniu 14. kolejki Liga NOS. Orły długo męczyły się z rywalem, a losy spotkania rozstrzygnęły się dopiero w końcówce, gdy zwycięskie bramki strzelili Jonas (81') i Raul Jimenez (83').

Na początku spotkania zapowiadało się, że może to być łatwy mecz dla gospodarzy. Orły już w 4 minucie objęły prowadzenie po golu Jonasa. Niestety drużyna Rui Vitorii nie poszła za ciosem i goście wyrównali w 13 minucie po strzele Renana Bressana z rzutu wolnego. To zmusiło gospodarzy do zdecydowanych ataków, ale do przerwy nie stworzyli sobie klarownych sytuacji bramkowych. W jednej sytuacji wydaje się, że pomylił się arbiter, który powinien podyktować rzut karny dla Benfiki po zagraniu w polu karnym ręką przez jednego z graczy gości.

Po przerwie Benfica przeważała, ale widoczny był brak kontuzjowanego Nico Gaitana. W grze Orłów brakowało polotu, a w raz z upływem czasu w ich szeregi wkradała się nerwowość. Ponownie również nie popisał się arbiter, który po raz drugi nie dostrzegł zagrania ręką w polu karnym Rio Ave i nie podyktował jedenastki dla gospodarzy. Na całe szczęście w ostatnich 10 minutach udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Najpierw w 81 minucie Jonas wykończył strzałem głową dośrodkowanie z prawej strony boiska, a dwie minuty później wynik podwyższył Raul Jimenez, wprowadzony w 69 minucie za Mitroglu. W końcówce wynik mógł podwyższyć jeszcze Pizzi, którego strzał trafił w poprzeczkę.

Wygrana Orłów okazała się bardzo ważna, bo pozwoliła zmniejszyć o trzy punkty stratę do Sportingu Lizbona, który sensacyjnie przegrał 0:1 na wyjeździe z Uniao Madeira, czyli ekipą, która we ostatni wtorek odebrała również punkty Benfice, remisując z nią bezbramkowo w zaległym spotkaniu. Po 14. kolejce nowym liderem Liga NOS zostało FC Porto, które pewnie pokonało u siebie 3:1 Academicę Coimbra. Benfica traci aktualnie 5 pkt. do Smoków i 4 do Lwów.

pełna dokumentacja spotkania - tutaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz