sobota, 9 listopada 2013

Wielkie derby w Taça de Portugal

Benfica Lizbona zmierzy się dzisiaj wieczorem na Estadio da Luz ze Sportingiem Lizbona, w meczu 1/16 finału Taça de Portugal. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 20:45 i poprowadzi je jako arbiter główny Duarte Gomes.

W rozgrywkach Pucharu Portugalii nie ma z góry ustalonej drabinki, w której najlepsze drużyny byłyby rozstawione. Stąd już na tak niskim szczeblu dojdzie do hitowego pojedynku, który śmiało mógłby być finałem tych rozgrywek. Z racji tego, że mecz odbędzie się na Estadio da Luz, faworytem do awansu są Orły, ale Lwy w obecnych rozgrywkach ligowych prezentują się bardzo dobrze i wyeliminowanie odwiecznego rywala nie byłoby jakąś wielką niespodzianką.

W rozgrywkach ligowych obie drużyny po dziewięciu kolejkach zgromadziły identyczną liczbę punktów po 20 i tracą do liderującego FC Porto po 3 oczka. Jednak to Sporting dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu zajmuje 2. pozycję dającą prawo bezpośredniej gry w Lidze Mistrzów. W obecnych rozgrywkach miały już okazję spotkać się ze sobą. 31 sierpnia na Estadio Jose Alvalade padł remis 1:1 po trafieniu Montero dla gospodarzy w 10. minucie i wyrównującej bramce Markovicia w 64. minucie.

W Taça de Portugal obie drużyny mają już za sobą jedną rundę rozgrywek. Benfica grając rezerwowym składem męczyła się na wyjeździe z III-ligowym CD Cinfaes, wygrywając 1:0 po bramce Ola Johna'a. Natomiast Sporting na wyjeździe rozbił IV-ligowy SC Alba aż 8:1. Bramkami w tym meczu podzielili się Montero (3), Eduardo, Rojo, Capel, Victor i Slimani.

Nastroje w obu ekipach są diametralnie różne. Sporting nie gra w europejskich pucharach i jego celem jest zajęcie miejsca dającego awans lub prawo gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Tydzień temu w spotkaniu ligowym z Maritimou siebie Lwy do przerwy przegrywały 1:2, ale po przerwie rozstrzygnęły mecz na swoją korzyść, wygrywając 3:2. Morale w drużynie prowadzonej przez Leonardo Jardim jest wiec wysokie. Natomiast Benfica powróciła z Grecji na tarczy i w podłych nastrojach. Porażka 0:1 z Olympiacosem Pireus praktycznie oznacza brak szansy na awans do fazy pucharowej Ligii Mistrzów. Do tego kontuzji kostki nabawił się najlepszy strzelec Oscar Cardozo i jego występ w dzisiejszym spotkaniu stoi pod dużym znakiem zapytania. Paradoksalnie mecz ze Sportingiem może być swego rodzaju formą zadośćuczynienia dla fanów i spotkaniem na przełamanie, w co wieżą fani As Águias.

Nieobecni: 
Benfica: Salvio i Sulejmani (kontuzje).
Sporting: Cissé i Rúben Semedo(kontuzje).

Statystyki:
Ogólny bilans spotkań w Pucharze Portugalii przemawia na korzyść Sportingu. Lwy wygrały 17 spotkań, Orły 14, a 2 mecze zakończyły się remisami. Jednak bilans spotkań na Estadio da Luz jest już korzystny dla Benfici, która 6 spotkań wygrała, 2 zremisowała i 3 przegrała. Jeżeli weźmiemy pod uwagę wszystkie oficjalne pojedynki na Estadio da Luz, to Sporting ostatni raz odniósł zwycięstwo w styczniu 2006 roku, gdy w meczu ligowym wygrał 3:1. Od tego czasu rozegrano już osiem spotkań, 6 zwycięstw Orłów i 2 remisy, z tym że sześć ostatnich pojedynków to zwycięstwa gospodarzy. W tej sytuacji Benfica jest faworytem dzisiejszego meczu.

Prawdopodobne składy wyjściowe:

BENFICA

SPORTING

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz